sobota, 14 listopada 2015

Prolog

Witam serdecznie! Jest to mój nowy blog. Opowiadanie nie będzie Potterowskie ;) Mam nadzieję, że spodoba Wam się to co wymyśliłam :) Liczę, że pozostawicie po sobie ślad. Czekam na komentarze! :* Pozdrawiam!

Rozalia Malfoy







Z

astanawiam się nad tym jakby to było, gdybym nie była tym kim jestem? Jakby potoczyła się moja historia? Jestem za stara, żeby się tego dowiedzieć. Zostały mi dwa tygodnie życia. Nie chcę odchodzić nie mówiąc Elli kim jest, kim ja jestem. Ja dowiedziałam się wcześniej niż Ona. Dużo wcześniej. Boję się, że mnie znienawidzi, ale musi zrozumieć. Po prostu musi, nie ma innego wyjścia. Ocieram spocone czoło i patrzę w lustro. Czarnowłosa trzydziestoletnia kobieta, tak trzydziestoletnia i stara. To kim jestem decyduje o mojej młodości i starości. Niebieskie oczy, z których zawsze byłam zadowolona. Nikt takich nie miał. Małe malinowe usta i zadarty nos. Ubrana, jak zwykle w biały podkoszulek i czarne spodnie. Na sobie mam długi, czarny płaszcz z kapturem. Pas przepasujący moje biodra. A za pasem broń. Broń, która wiernie służy mi od tylu lat. Niedługo przekażę ją Elli. Choć nie wiem, czy będzie ją chciała. Spoglądam w lustro i uśmiecham się do siebie pokrzepiająco. Już czas.

- Ella! – krzyczę ,siadając na kanapę. Po chwili moja córka zbiega po schodach do salonu. Uśmiecha się do mnie, a Ja oddaje gest. Moja córka jest całkowitym przeciwieństwem mnie. Ruda burza loków. Zielone oczy, blada cera duże pudrowe usta. Jakby nie patrzeć mam śliczną córkę. Jedyne w czym jest do mnie podobna to ubiór. Tylko nosi wszystko na odwrót. Czarna podkoszulka, biały płaszcz i białe spodnie. To dosyć inny styl.

- Co chciałaś mamo? – pyta. Ręką pokazuję, aby usiadła na kanapę. Ella siada koło mnie.

- Córeczko musimy porozmawiać. – mówię.                                              

- O czym? – pyta.

- Może źle to ujęłam, chcę opowiedzieć Ci pewną historię. – mówię. Rudowłosa uśmiecha się.

- Mamo mam szesnaście lat. Nie uważasz, że trochę nie pora już na historyjki?

- Sądzie, że zawsze jest pora – mówię

- No dobra – mówi.

- To było tak….

7 komentarzy:

  1. O łał!Fajnie piszesz :) Już się zastanawiam co to będzie :)Życzę weny

    OdpowiedzUsuń
  2. Cudowne. :33 Mega podobają mi się opisy *-*

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeeej *-" Genialny!!! Jestem taka ciekawą, o czym chciała powiedzieć Elli! Czuję, że szykuje się genialna historia :****
    Nie mogę się doczekać kolejnego rozdziału ,:D

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć :D
    Bardzo mnie zaciekwaiłaś tym Prologiem. Jestem bardzo ciekawa co to za historia :) Nie wiem, co jeszcze mogę napisać :D Nie będę Ci mówić o błędach, no bo ja się na tym nie znam :D Nie mogę się doczekać 1 rozdziału.
    Pozdrawiam i życzę weny :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Cześć. Twój prolog jest bardzo ciekawy i chciałabym jak najszybciej przeczytać cciąg dalszy. Niby to dopiero początek, a ja już mam tyle pytań. Heh, ja i moje pytania... lepiej nie wiedzieć. Dobra nie będę się rozpisywać. Powiem tylko, że trochę irytuje mnie Twoje "oddał gest". Ale mnie dużo rzeczy irytuje, więc nie zwracaj na to uwagi. Wenki i zdrowia życzę ♡
    ~Biała Lisica

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam. c:
    Zaciekawiłaś mnie, prolog krótki, który pozostawia chęć, aby dowiedzieć się więcej!
    Jezeli możesz, powiadom mnie u mnie (najlepiej w SPAMie)

    Pozdrawiam, Inek :)
    http://wardressfantasy.blogspot.com/2015/11/rozdzia-i.html

    OdpowiedzUsuń
  7. Świetne!! Bardzo jestem ciekawa dalszego ciągu :)
    Ps: Zapraszam do siebie :)

    OdpowiedzUsuń

Menu

Layout by Neva